Sultanahmet, czyli Stare Miasto. Obok słynnej Haga Sofia i Błękitnego Meczetu, warto odwiedzić jeszcze kolejne meczety (Nowy Meczet, Meczet Sulejmana Wspaniałego), Uniwersytet Stambulski oraz słynne bazary – Wielki Bazar i Bazar Egipski. | www.katpiwecka.com / Kat Piwecka.
Zwracamy na to szczególną uwagę. Ścieżki rowerowe w Iławie i wokół Iławy są świetnie zaplanowane. To jedna z opcji, poza żaglami by lepiej poznać samo miasto jak i Pojezierze Iławskie. Iława – zabytkowy ratusz. W centrum miasta stoi ładny, neobarokowy ratusz zbudowany w latach 1910-1912 przy Kaiserstrasse.
Jednak spragnieni ciszy mogą wybrać się na południe wyspy, gdzie jest spokojniej. O tym co warto zobaczyć na tej wyspie przeczytasz w artykule: Co warto zobaczyć na Rodos? Atrakcje greckiej wyspy. Zakynthos i kultowa Zatoka Wraku. Zakynthos to bardzo barwna wyspa wchodząca w skład archipelagu Wsyp Jońskich.
To świetny kierunek na krótką wycieczkę – zamojska architektura i magiczne uliczki zachwycą każdego. Poznajcie atrakcje Zamościa na weekend. Co zobaczyć w „mieście idealnym”? W artykule znajdziecie najważniejsze informacje, m.in. mapę, wskazówki dojazdowe i cenniki.
Piękne zabytkowe kamienice, starówka z urokliwym rynkiem, muzea, teatr – to tylko nieliczne z wielu atrakcji, które oferuje miasto. Nie bez powodu Bielsko-Biała nazywana jest "małym Wiedniem". Miasto przez wiele lat należało do Austro-Węgier, co nietrudno zauważyć, oglądając tutejsze budowle, które wyraźnie cechują się stylem
Zakynthos – plaża siarkowa Xigia. Plaża Banana. Przylądek Skinari na Zakynthos – plaża Potamitis. Plaża Filippoi. Zakynthos: atrakcje – Plaża Porto Roxa. Zatoka Korakonissi. Plaża Keri na Zakynthos. Plaża “Paralia Kalamaki” na Zakynthos. Zakytnhos – plaże: “Paralia Tsilivi”.
Jeśli jest jedna rzecz, z której słynie Zakynthos są to z pewnością cudowne wapienne jaskinie. " Blue Caves " ( Błękitne Jaskinie) oraz Keri Caves ( Jaskinie Keri ), znajdujące się na przeciwległych krańcach wyspy, oferują absolutnie magiczne doświadczenie. Wybierz się do Błękitnych Jaskiń na północy i podziwiaj magiczne
Nic dziwnego, był to nie tylko dom królów, ale także więzienie, zoo, mennica, arsenał królewski, co niewątpliwie wzbudzi zainteresowanie. Wieża jest otwarta dla zwiedzających w niedzielę i poniedziałek w godzinach 10:00-17:30, w pozostałe dni od 9:00. Bilet kosztuje £24,7.
Muzeum Techniki i Komunikacja - Zajezdnia Sztuki. Wśród najciekawszych atrakcji Szczecina z całą pewnością warto wymienić Zajezdnię Sztuki przy ulicy Niemierzyńskiej. Jest to jedno z największych w Polsce muzeów skupiających się na technice. Siedzibę założonego 2006 roku muzeum stanowi zabytkowa zajezdnia tramwajowa.
Wenecja słynie z bogactwa zabytków architektonicznych i historycznych. W tym artykule zebraliśmy 10 głównych zabytków weneckich! Treść ukryj. 1 San Marco. 2 Ponte dei Sospiri. 3 Most Rialto (Ponte di Rialto) 4 Palazzo Contarini del Bovolo. 5 Teatr La Fenice. 6 Punta della Dogana.
dx0ZXn. Ponieważ pięknych miejsc na Zakynthos jest na tyle dużo, że nie zmieściły się w jednym wpisie, kontynuuję opowieść o tym, co warto zobaczyć na Zakynthos. Lecimy zatem dalej (kolejność nadal nieprzypadkowa) : Półwysep Keri Na objazd półwyspu wybraliśmy się wypożyczonym skuterkiem. Na wyspie popularnym środkiem lokomocji jest właśnie skuter albo quad. I rzeczywiście, fajnie jest się przejechać do niezbyt odległych miejsc, ale do zwiedzania całej wyspy rekomendujemy jednak samochód. A to dlatego, że wyspa jest górzysta i choć odległości niezbyt duże (ok. 40 km z jednego końca wyspy na drugi) to jednak skuter, nawet o większej mocy, pod górę ledwo daje sobie radę. Na półwyspie Keri są w zasadzie dwa miejsca, o których chcę napisać. Jedno to świetnie położona tawerna na klifie, z której najlepiej widać skały wyłaniające się z morza o wdzięcznej nazwie Mizithres. Przy tawernie zbudowana została specjalna platforma, z której można podziwiać skały. Warto usiąść przy stoliku z widokiem na skały i klif i odpocząć, skoro i tak wchodzicie na teren prywatny i wypada kupić w tawernie choćby wodę. My zjedliśmy tam pyszne sałatki. Kawałek dalej dojeżdżamy do bezpłatnego parkingu, na którym zostawiamy swój pojazd i wchodzimy na – o dziwo- prywatny i ogrodzony teren, z którego można podziwiać panoramę i klify. Wejście jest bezpłatne, nikt o nic nie pyta, można wejść i usiąść na specjalnie przygotowanych w tym celu siedziskach z palet lub pójść w prawo, wspiąć się na klif i zobaczyć morze z góry lub pójść w lewo i obejrzeć skały Mizithres z innej perspektywy. Miejsce jest popularne pod wieczór, bo to jeden z punktów, gdzie najładniej widać zachodzące słońce. Będąc tam koniecznie zróbcie to, czego my nie zrobiliśmy, czyli wypożyczcie motorówkę i popłyńcie do jaskiń Keri. Ponoć są piękniejsze od Blue Caves, a cały półwysep Keri od strony morza charakteryzuje się najpiękniejszymi na wyspie klifami, grotami i jaskiniami. Po sezonie wypożyczenie motorówki na 4 godziny to koszt 80-100 Euro, zdecydowanie warto. W sezonie tyle kosztuje godzina. Przylądek Skinari Kolejne ciekawe miejsce to Przylądek Skinari, dla odmiany najdalej na północ wysunięta część wyspy. Sama droga do Skinari jest bardzo malownicza, mijamy kilka niezłych plaż i tawern nad samym morzem. A na miejscu znajdziecie wiatrak i tawernę, obok której należy zejść schodami w dół do samego morza – dla pięknych widoków i fajnych drewnianych tarasów, na których można poleżakować (bezpłatne leżaki dostępne na miejscu) oraz w celu kąpieli. Poza tym ze Skinari świetnie widać Kefalonię, znajdującą się w linii prostej 10 km od brzegu Zakynthos oraz stąd odpływają łódki do Blue Caves. Musicie jednak pamiętać, że Blue Caves są blue tylko przed południem, gdy słońce znajduje się w odpowiednim miejscu. Koszt krótkiego rejsu do jaskiń to 10 Euro, a w połączeniu z Zatoką Wraku 15 Euro. Porto Vromi Bardzo malowniczym zakątkiem, do którego piękniejszy jest nawet sam dojazd niż cel, jest Porto Vromi, niewielka zatoczka, a właściwie dwie, w południowo-zachodniej części wyspy, z której odpływa najwięcej łodzi do Zatoki Wraku. Dojedziecie tam dwoma drogami, jedną z miejscowości Maries a drugą z Anafonitrii, przy czym drogi te nie łączą się i żeby dotrzeć do obu zatoczek, położonych tuż obok siebie, trzeba objechać wzgórze (ok. 17 km). Widoki po drodze obłędne! Na miejscu, w obu zatoczkach, są niewielkie plaże, ale ponieważ stoją tam łodzie, to odpuściliśmy sobie kąpiel. Plaże: Xigia, Little Xigia i Pelagaki – Lithari Znane są tylko dwie z powyższych plaż, a to za sprawą ich dobroczynnych właściwości dla skóry, czyli siarki, którą zawiera woda. Woda jest nieco mętna, choć bardzo czysta, ale nie jest tak przejrzysta jak w innych częściach wyspy, a ponadto wydziela specyficzny zapach 🙂 Nie powiedziałabym, że śmierdzi, ale wyraźnie wyczuwa się zapach siarki. Plaża Xigia jest mniejsza, wbrew pozorom, od Little Xigii, i nawet poza sezonem była zatłoczona, dlatego nie zatrzymaliśmy się na niej. Nad plażą jest tawerna, z której po linie, w wiadrze, zjeżdżają zamówione przez plażowiczów przekąski. Litttle Xigia jest większa i była prawie pusta, być może dlatego że nie jest położona bezpośrednio przy głównej drodze, tylko trzeba do niej nieco zjechać. Plaża jest żwirkowa, przyjemna, trzeba do niej zejść po schodach, warto. Ale nasze serca skradła jeszcze inna plaża, znajdująca się tuż obok Little Xigii, widoczna z parkingu i kompletnie pusta. Gdy ją zobaczyliśmy, odpływał z niej własnie piracki statek, co oznacza, że odwiedzają ją turyści podczas rejsów, ale zanim do plaży doszliśmy to statku już nie było i byliśmy na niej sami. Do plaży trzeba znaleźć dojście, co nie jest oczywiste i chwilę nam zajęło szukanie ścieżki. Trzeba pójść słabo wydeptaną ścieżką w dół, pomiędzy krzewinkami, dojść prawie do morza i po dużych kamieniach dotrzecie do plaży. Woda świetna, jak zwykle i wspaniale jest mieć plażę tylko dla siebie 😉 Według tablicy przy parkingu plaża nazywa się Pelagaki-Lithari, choć w sieci widziałam i inne nazwy, ale tej będę się trzymać. Kambi Jeśli chcecie zobaczyć piękny zachód słońca to drugim, obok Keri, świetnym punktem do obserwacji jest Kambi (zwane też Kampi). To niewielka miejscowość na wysokim klifowym brzegu, z kilkoma tawernami, z których każda oferuje najlepszy widok na zachód słońca 😉 Słońce w otoczeniu klifów rzeczywiście zachodzi pięknie, a położenie tawern, oświetlonych wieczorem żarówkami, stanowi dodatkową atrakcję. Porto Roxa Jeśli mało Wam jeszcze zatoczek to jest kolejna, Porto Roxa. Z jednej strony to bardzo ładna zatoczka, z zejściem bezpośrednio ze skał, czystą wodą o pięknym kolorze ale i zacumowanymi łodziami, które zawsze odstraszają mnie od kąpieli. Druga część Porto Roxa to dość niskie, skaliste wybrzeże schodzące do morza z małymi, wyżłobionymi w skałach, zagłębieniami, w których zbiera się woda (niektóre są całkiem spore, jak baseniki dla dzieci), na górze zagospodarowane przez kilka tawern, które wystawiły tam swoje leżaki, wiszące materace i inne pomysłowe miejsca do leżenia, wśród których chodzą kelnerzy i przynoszą drinki z palemkami. Żyć nie umierać 🙂 Na mnie jednak to miejsce zrobiło dziwne wrażenie, bo poza sezonem zaledwie kilka osób zajmowało te leżaki, a cała ich masa stała pusta, na parasolach smętnie powiewały suche liście palm, materace były poplamione i ogólnie nie chciałabym tam leżeć. W sezonie nie tam żadnej intymności, a poza sezonem to było jedyne miejsce, które sprawiało przygnębiające wrażenie. Warto tam jednak zajrzeć dla samej zatoczki, która na pewno jest dużo mniej zatłoczona niż pobliskie Porto Limnionas. Wyspa Cameo Ostatnim miejscem, o którym chcę Wam opowiedzieć, a które również warto zobaczyć na Zakynthos, jest malutka wysepka połączona z lądem urokliwym mostem. Miejsce znane i popularne, w dodatku prywatne, bo za wstęp na wyspę należy zapłacić ponoć 4 Euro, choć nam zaśpiewano 5 Euro od osoby, za który to talon później możecie nabyć drinki w tej cenie. Właściciele wyspy wymyślili niezły patent na przyciągnięcie turystów, wieszając na rozpiętej pomiędzy wysokimi brzegami wysepki, tuż nad plażą, białe chusty, które uroczo powiewają na wietrze 😉 Na wysepce jest malutka plaża i drewniany pomost, a na górze bar. Miejsce ciekawe, choć w sezonie musi być niemiłosiernie zatłoczone ze względu na swe niewielkie rozmiary. Tyle miejsc na Zakynthos odwiedziliśmy i wszystkie zdecydowanie warto zobaczyć. Tak jak wspominałam w I części opisu, nie byliśmy na typowych plażach, piaszczystych, długich i zagospodarowanych, ani w żadnych kurortach. Sama wyspa, jako taka, nie zapiera tchu w piersiach w tym sensie, że nie jest bardzo zadbana, wypieszczona itp. Kto był w Grecji ten wie jaki to klimat 🙂 Trochę śmieci, wystające z dachów metalowe pręty, jakiś taki nieład, typowy dla Greków. Ale to wrażenie nie dominuje, bo widoki, które oferuje Zakynthos, poszczególne miejsca na wyspie, naprawdę są przepiękne i warto je wszystkie zobaczyć. Drogi są dobre, wcale nie takie wąskie jak straszą internety, zakręty nie są zabójcze, natomiast widoki tak! Im drogi mniej uczęszczane tym piękniejsze, mnóstwo gajów oliwnych i widocznego z prawie każdej drogi morza. Informacje praktyczne: Jak dotrzeć: na Zakynthos latają tanie linie lotnicze z kilku polskich miast oraz czartery z biur podróży, które często trafiają się w bardzo okazyjnych cenach lub oferty z biur podróży, z których i my, wyjątkowo, skorzystaliśmy. Wykupiliśmy za niewielką cenę przelot i nocleg w hotelu ze śniadaniem, a na miejscu wynajęliśmy samochód na cały pobyt i jak wychodziliśmy z hotelu po śniadaniu tak wracaliśmy późnym wieczorem. Gdzie spać: oferta noclegowa jest ogromna, głównie hotele w ośrodkach turystycznych takie jak głośne Laganas czy Argassi, Alykes i spokojniejsze Kalamaki. My spaliśmy w Kalamaki w hotelu Louros Beach Hotel, który polecam. Kameralny, spokojny, bardzo zadbany. Co jeść: nas najbardziej urzekły przystawki – tzatziki z tradycyjnym chlebkiem, feta zapiekana w cieście filo z miętą, chlebki z pomidorami i fetą, oliwki (!!!) czy sałatka grecka. Poza tym oczywiście musaka (najsmaczniejsza w restauracji Massa Restaurant w Kalamaki, subtelna w smaku, delikatna, pyszna), pieczone ryby i inne przysmaki greckiej kuchni. Do tego pyszne lokalne wino, tawerna z widokiem na morze i można siedzieć bez końca 🙂 Polecamy Zakynthos! Podobał Ci się ten wpis? Polub nasz profil na Facebooku. Zobacz także: Co trzeba zobaczyć na Zakynthos (część I)
Poniżej interaktywna mapa miejsc bez których nie obejdzie się zwiedzanie Zakythos: Termin Ilość osób uczestnicząca w wyjeździe: 2 Koszty: Samolot – Warszawa- Zakhyntos- Warszawa – 580 zł (TUI Polska, czarter EnterAir) Taksówka Lotnisko Zakhyntos- Zante Town Bus Station- Lotnisko Zakynthos- 13€ x2= 26€ (2 os) ok. 50 zł/os Bus Zante Town- Alikanes- Zante T. 3,60 € – ok. 15 zł Rejs dookoła wyspy 25€ – ok. 100 zł Skuter + paliwo 10€ + 6€ – ok. 70 zł Noclegi: Hotel Elpida 72€ (2 os) – ok. 150 zł Suma kosztów: ok. 1000 zł/os Czy wiedzieliście, że na sporym obszarze Zante przed opuszczeniem plaży należy zasypać wykopane dołki, zburzyć zamki oraz inne konstrukcje zbudowane z piasku? Powód wyjaśnię pod koniec 🙂 Oczarowany wyspami greckim, takimi jak Korfu, postanowiłem odwiedzić Zakynthos, inna nazwa- Zante. Wyspa niewielka, ale wystarczająco duża, żeby nie nudzić się tam w trakcie tygodniowego pobytu. 20 km szerokości i 40 km długości, to dobre wymiary, żeby szybko się po niej przemieszczać 🙂 Przelot kupiłem kilka miesięcy wcześniej. Kwota 580 zł/os okazała się niemała w porównaniu do tych, które później pojawiły się jeszcze w ofertach linii lotniczych i biur podróży. Ale nigdy nie żałowałem decyzji, tym razem też. Przelot zajmuje ok 2,5 godziny. Lotnisko na Zante znajduje się ok. 4 km od centrum miasta, ale jedyny transport dostępny tam to taxi – stała cena to 13 € za przejazd. Połączenie autobusowe z dworca autobusowego ΚΤΕΛ w Zante Town do Alikenes zajmuje dosłownie 20 minut. Bilet za 1,80 €. Aktualne trasy i ceny oraz godziny kursowania autobusów na wszystkich trasach na wyspie znajdziesz na stronie Ktel-Zakynthos. W Alikenes miałem już zarezerwowany wcześniej przez hotel Elpida. Zaledwie za 150 zł/os (w pokoju 2 os.), tygodniowy pobyt, bez wyżywienia, za to z aneksem kuchennym. Hotel z basenem, Wi-Fi i innymi udogodnieniami. W Alikanes i bliźniaczym Alikes mnóstwo Polaków, sporo Brytyjczyków i Niemców. Miejscowość typowo turystyczna, dużo sklepów, restauracji (bardzo polecam pyszną musakę w restauracji Memories). Nas interesowała długa, fajna plaża z ciepłą, czyściutką wodą. Zejście do wody bardzo przyjemne, idealne dla rodzin z dziećmi. Na plaży kilka punktów z możliwością wykupienia sportów wodnych. Przy plaży kilka hoteli, niemalże przy każdym basenie hotelowym widniała informacja o możliwości korzystania z niego również przez osoby z zewnątrz, co jest przyjętym w wielu miejscach turystycznych standardem. Można więc w zasadzie codziennie korzystać z innego basenu. Zawsze to jakieś urozmaicenie 🙂 Jednym z punktów pobytu zdecydowanie powinien być rejs dookoła wyspy. I tutaj mamy możliwość wyboru, np.: Rejs 3,5h z Alikes za 18€ obejmujący Zatokę Wraku i okolice Błękitnych Jaskiń oraz Xigia Organizator Golden Dolphin, start g. 9:00 i 13:20 (łódź z przezroczystym dnem) Rejs 6,5h, ok. 110 km trasy na morzu, z Alikes za 38 € obejmujący Zatokę Wraku i okolice Błękitnych Jaskiń, wyspa Marathonisi , żółwie, Agios Sostis, jaskinie Keri, port Vromi Organizator Golden Dolphin , start g. 9:00 (łódź z przezroczystym dnem) Rejs 7 godzin z Zante Town (dojazd z całej wyspy w cenie) za 25 € obejmujący Zatokę Wraku okolice Błękitnych Jaskiń, wyspa Marathonisi, Agios Sostis, jaskinie Keri, port Vromi Organizator MyTours (Pelargos Tours), start g. 8:15 (z Alikanes). Rejs statkiem 3 pokładowym, bez przezroczystego dna) Inna opcja to np. cały dzień w Water Village – parku wodnym – 18 € A skoro mowa o ciekawym spędzaniu czasu. Nie jestem, jak wiecie zwolennikiem leżenia cały tydzień na plaży czy przy basenie, dlatego jeden dzień poświęciłem w całości na zwiedzanie północnej części wyspy na skuterze. Zastanawiałem się nad tym, czy wybrać opcję poj. silnika 50 ccm, czy 125 cc, a może quada? Ostatecznie, zdecydowałem się na skuter 150 ccm. Za 20 € miałem transport, który idealnie poradził sobie z każdą, nawet bardziej stromą górką, a takich nie brakowało. Jeśli chcesz wypożyczyć skuter na górskie tereny, zdecydowanie odradzam pojemność 50 ccm. A już na pewno nie na dwuosobową podróż, chyba że wyłącznie po płaskim terenie. Przejechałem ok. 120 km, odwiedzając po kolei miejscowość Kampi, z fantastyczną panoramą z restauracji Sunset i inną, której nazwy nie przetłumaczę, znajdującej się w najwyżej położonym tam punkcie. Stamtąd, wybrałem się w kierunku portu Vromi, już sam dojazd z góry do tej uroczej zatoczki zapiera dech w piersiach. Nieopodal tego małego portu znajduje się słynna jaskinia Posejdona, a uważny obserwator zobaczy tam faktycznie w kształcie skały postać boga morza. Dotrzeć do niej można tylko z wody. Port Vromi Tutaj też zatrzymują się na krótką chwilę wszystkie łodzie i statki opływające wyspę. Jeśli nie skorzystaliście z rejsu statkiem, a macie mało czasu, przy przystani możecie zakupić szybki rejs do Zatoki Wraku, stąd jest zdecydowanie najbliżej. I po raz kolejny, stromo podjeżdżając pod górę, okazało się, że duży silnik w skuterze jest nieodzowny. Jeden z lepszych widoków na Zatokę wraku Po Vromi przyszedł czas na punkt widokowy na Navigio (inna nazwa Zatoki Wraku lub Zatoki Przemytników). Po 30 minutach byłem już na miejscu. Nie zdziwcie się, jeśli w trakcie sezonu będziecie słyszeć tu głównie język polski. Tutaj ma się wrażenie, że Grecja, w ramach programu naprawy finansów, sprzedała wyspę Polsce 😉 Oficjalnie znajduje się tu tylko jeden punkt widokowy, ale zdecydowanie najlepsze widoki można podziwiać TUTAJ, zapuszczając się jakieś 200 m na północny skraj urwiska. Po drodze daje się zauważyć co jakiś czas, spore skupiska uli. Tuż przy punkcie widokowym na Navigio, spotkacie kilka straganów z lokalnymi produktami, w tym, miód pomarańczowy. Jego smak jest zjawiskowy, stąd musiałem się tam zaopatrzyć w pół kilograma tego płynnego złota. Sprzedawca ma przy swoim punkcie tabliczkę: „Taniej niż w Biedronce”. I już wiadomo, kto jest jego głównym Klientem 🙂 Czas biegł nieubłaganie, a chciałem dostać się na najbardziej wysunięty na północ skraj wyspy. Jadąc więc przez Volimes, Korithi, niewielkie miejscowości, wioski, dotarłem do latarni morskiej, i miejsca, które widziałem wcześniej ze statku, Potamitis Windmill. Po zejściu wzdłuż klifu po schodach, jak i na samym skraju północnym, znajdują się 2 punkty startu łodzi płynących do Blue Caves, stąd jest zdecydowanie najbliżej. Cena, 15 €. Jadąc tym razem bardziej na południe, cały czas wzdłuż wybrzeża, przejeżdżam przez turystyczne Agios Nicolaos (chyba na każdej greckiej wyspie jest taka miejscowość), zatrzymuje się tu na chwilę, po czym śmigam do Makris Gialos i jednego z ważniejszych celów mojej wycieczki- Xigii. Plaża u stóp tej miejscowości jest bardzo mała, ale piękna. Tutaj i w najbliższej okolicy bardzo wyczuwalne są zapachy siarki, nadające nie tylko specyficzną woń, ale też i piękny kolor tutejszym wodom. Jeśli dostaniecie się tutaj kiedyś, koniecznie odwiedźcie mniej popularną, ale moim zdaniem najpiękniejsza plażę Little Xigia. Tutaj warto odpocząć po dłuższej trasie. Wracając do Alikanes, warto zatrzymać się jeszcze w 2 punktach widokowych, znajdujących się tuż przy głównej trasie, skąd rozpościera się bardzo przyjemny widok. Skuterem przemierzałem te tereny sam, ale bardzo popularne jest poruszanie się tam we dwójkę, wtedy proponuję quada, najlepiej o mocy 310 ccm. Można go wypożyczyć już od 40 € / dzień. Przy dłuższych okresach wypożyczenia jest możliwość negocjowania cen. Wracając do pytania z początku postu, ograniczenia dotyczące obowiązku zasypania wykopanych dołków, zburzenia zamków oraz innych konstrukcji zbudowanych z piasku. To wszystko w związku z ochroną żółwi na plażach i wodach znajdujących się na terenie parku morskiego. Co ważne, plaże Zatoki Laganas i Gerakas ( Laganas, Sekania, Dafni, Gerakas) zamknięte są dla turystów od zachodu do wschodu słońca. Nie można wbijać parasoli na plażach, za wyjątkiem oznaczonych stref. To wszystko dotyczy południowej części wyspy, na której mają swoje miejsca lęgowe żółwie Caretta Caretta. Takich ograniczeń nie ma na północy. Podsumowując, wyspa zachwyca. Powiedzmy sobie szczerze, wyspy greckie, o czym przekonałem się już nie raz, są uzależniające. Jeśli tylko będziecie mieli okazję odwiedzić to niezwykłe miejsce, nie zastanawiajcie się długo. Na prawdę warto. Na koniec ważna rada dla każdego, kto chce przemieszczać się po wyspie. Zdecydowanie doradzam zainstalowanie przed wyjazdem (sama aplikacja zajmuje ok 50 MB) na smartfonie bezpłatnej aplikacji i ściągnięcie przez nią mapy offline Grecji (ok. 100 MB) z opcją wyznaczania trasy. Nie raz była pomocna, ponieważ wskazówek dojazdów na Zakynthos nie ma znowu aż tak wiele. Nie znalazłem niczego bardziej praktycznego jak do tej pory. Wypróbujcie proszę sami 🙂 Czy ten artykuł był dla Ciebie wartościowy? Będę wdzięczny za komentarze poniżej. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji albo masz propozycje/sugestie dotyczące tej relacji, chętnie je poznam. Dzięki Tobie wartość kolejnych artykułów może być jeszcze lepsza. Zapraszam Cię do zapisania się do Newslettera. Gwarantuję tylko wartościowe treści, żadnego spamu.
Zakynthos to już kolejna po Krecie, Santorini i Korfu grecka wyspa, jaką mieliśmy okazję zobaczyć. Grecja zawsze kojarzy nam się ze słońcem, wakacjami i beztroskim czasem, dlatego tak chętnie do niej wracamy. A do wysp ogólnie mamy słabość 🙂 W tym roku zupełnie nieplanowanie padło na Zakythos, które kojarzy się przede wszystkim ze słynną Zatoką Wraku. Ale atrakcji na Zante ku naszemu pozytywnemu zaskoczeniu jest znacznie więcej! Jeżeli googlujecie Zakynthos atrakcje – oto nasza lista! Zwiedzanie Zakynthos a letnie pożary Zacznijmy, więc od oczywistej oczywistości, miejsca, które jeżeli pomyślicie „zakynthos atrakcje” to odrazu skojarzycie je z tą wyspą. Tzw. klasyk i jedna z najbardziej rozsławionych atrakcji Grecji w ogóle. Pomyśleć, że o mały włos nie zobaczylibyśmy jej wcale. A wszystko przez… pożar. Pierwszy raz zdarzyła nam się taka sytuacja, żeby główna atrakcja miejsca, do którego jedziemy była niedostępna z takiego powodu, a wyglądało to dość groźnie, bo przez kilka dni Grecy nie mogli sobie poradzić z ugaszeniem ognia, a w okolicy Navagio unosiła się ogromna chmura dymu. Podchodziliśmy do tematu 2 razy i dopiero za 3 się udało, bo płonące drzewa w okolicy skutecznie nas odstraszały. Co ciekawe, kilka kilometrów dalej turyści i miejscowi zdawali nic sobie z tej sytuacji nie robić, właściwie mam wrażenie, że niewiele ich to obchodziło. My natomiast nieco załamani, już sobie w głowie układaliśmy scenariusz na posta pod tytułem: Co zobaczyć na Zakynthos, oprócz Zatoki Wraku? I nawet doszliśmy do wniosku, że tego pecha może uda się przekuć w sukces 😀 Po tym przy długim wstępie, dodam że nie będziemy musieli kombinować, bo w końcu dotarliśmy w to piękne miejsce. I cieszę się bardzo, bo naprawdę wiele by nas ominęło! Zakynthos atrakcje, czyli co zobaczyć? NavagioPorto VromiPorto LimnionasPorto RoxaKorakonissiKeriWyspa CameoKalamakiPunkt widokowy na Zakynthos TownXigia i Little XigiaLittle XigiaCape SkinariZakynthos atrakcje: informacje praktyczne:Gdzie spać?Gdzie wypożyczyć samochód?Gdzie jeść? Navagio Na pytanie „Jakie jest najpiękniejsze miejsce na Zakynthos?” Pierwsza odpowiedź jaka się nasuwa na myśl to właśnie to, Zatoka Wraku! I szczerze mówiąc – nie będziemy z tym polemizować. To miejsce jest po prostu MEGA. A widok z góry robi niesamowite wrażenie. Klify są naprawdę bardzo wysokie, więc stojąc blisko krawędzi aż się nogi uginają. Do punku widokowego trzeba trochę podejść, ale nie jest to wielki wysiłek, zważywszy na nagrodę! Polecam także przyjechać tu o zachodzie słońca. Jest bardzo… romantycznie 😀 i znacznie spokojniej. Porto Vromi Prowadzą tutaj dwie drogi, jedna z miejscowości Anafonitria i druga z Maries. Warto przejechać się obiema z kilku powodów. Tej pierwszej towarzyszą niesamowicie piękne widoki, na jednym z zakrętów będziecie mieli okazję stanąć na wysokim klifie i z góry obserwować białe skały stromo spadające do lazurowego Morza. Tego widoku po prostu nie możecie przegapić. Druga droga natomiast doprowadzi Was do małej pl