Jacek Borkowski (59 l.) w objęciach z piękną brunetką - takie zdjęcie z plaży zamieścił aktor na swoim profilu facebookowym i wywołał lawinę komentarzy. Jacek Borkowski (63 l.) to aktor, który występował w wielu popularnych serialach, m.in. "Klanie", "Na Wspólnej" czy "Pierwszej miłości". Po śmierci swojej żony, Magdaleny, spotykał się z Większość osób kojarzy Borkowskiego z serialami, a głównie z rolą Rafalskiego z „Klanu”, podczas gdy aktor realizuje się w śpiewie od dawna, godząc to z pracą na planie filmowym. Mało kto wie, że występował już w latach siedemdziesiątych i dostał nawet „Srebrny Samowar” na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Konflikt Jacka Borkowskiego z teściową W styczniu 2016 roku Jacka Borkowskiego dotknęła wielka tragedia, gdyż na białaczkę zmarła jego ukochana żona – Magdalena Gotowiecka . Para była małżeństwem przez siedem lat i mieli razem dwoje dzieci – 14-letniego Jacka i 11-letnią Magdę. Polskie Towarzystwo Genealogiczne. Serwis Polskiego Towarzystwa Genealogicznego : poniedziałek, 10 października 2022 Obecnie była partnerka Borkowskiego spotyka się z Maciejem Orłosiem. Pierwszą wybranką była Elżbieta Jasińska, Z tego małżeństwa ma syna Jacka oraz córkę Magdę. Jacek Borkowski jest niezwykle kochliwy. Aż trzy razy przysięgał miłość i zakładał obrączkę. Jego pierwszą wybranką była Elżbieta Jasińska, z którą ożenił się tuż po ukończeniu studiów. W 2009 r. unieważnił ślub kościelny. Później ślubował Katarzynie (uroczystość cywilna), ale i ten związek zakończył się Walczył o dzieci z teściową i szwagierką. Tak wygląda dziś rodzina Jacka Borkowskiego. Kobieta.wp.pl, 28.09.2022. Kiedy w 2016 roku zmarła jego żona, nie wiedział jeszcze, jakie problemy go czekają. Od tamtego czasu konflikt Jacka Borkowskiego z teściową i szwagierką się zaognił. Aktor postanowił skierować sprawę do sądu. Jego żona Magdalena zmarła na białaczkę. Mężczyzna był już trzykrotnie żonaty. Ma trójkę dzieci - córkę Karolinę z drugiego małżeństwa, a także Magdę i Jacka z kolejnego, które Żona Jacka Borkowskiego, Magdalena Borkowska (†45), zmarła na początku tego roku. Białaczka, na którą chorowała, została wykryta zbyt późno. FmkA. 36-letnia Paulina Koziejowska nie rozpaczała długo po rozstaniu z 59-letnim aktorem, Jackiem Borkowskim. Teraz bywa na każdej imprezie. Paulina Koziejowska nie mogła przepuścić premiery najnowszego filmu Patryka Vegi - "Plagi Breslau". 36-latka co prawda niedawno rozstała się z 59-letnim wdowcem, ale to nie psuje jej humoru. Co więcej, rozstanie chyba jej służy, bo na premierze aż kipiała seksem! Pogodynka miała na sobie sukienkę ledwo zasłaniającą pupę ozdobioną niezliczoną ilością sznureczków. Ale prawdziwą wisienką na torcie były kozaki za kolano. Koziejowska pozowała do zdjęć jak zawodowa modelka "grając nogą". Zobaczcie, jak wyglądała. Paulina Koziejowska Źródło: MW Media Zobacz galerię 10 zdjęć Aleksandra Śląska, czyli niezapomniana Bona Sforza z serialu "Królowa Bona", była jedną z najbardziej wpływowych gwiazd PRL-u. Jedno jej słowo mogło zniszczyć młodego aktora lub... wynieść go na piedestał. Wśród tych, którzy zawdzięczają jej karierę, jest Jacek Borkowski. 40 lat temu cała Warszawa plotkowała o ich romansie! Jacek Borkowski, czyli Piotr Rafalski z "Klanu", był na drugim roku studiów, gdy Aleksandra Śląska - wybitna aktorka i wykładowczyni na wydziale aktorskim stołecznej PWST - zaproponowała mu angaż w Teatrze Ateneum, którym kierował jej mąż Janusz Warmiński. Dla nikogo nie było wtedy tajemnicą, że to wpływowa dyrektorowa decyduje o tym, kto powinien (a kto kategorycznie nie powinien) grać na jednej z najlepszych polskich scen. Jacek Borkowski miał zaledwie 20 lat, gdy 6 października 1979 roku - dzięki wstawiennictwu swojej profesorki ze szkoły teatralnej - zadebiutował w głośnym spektaklu "Equus". - To Aleksandra Śląska dała mi świadomość tego, że chcę pracować w zawodzie aktora. Ja raczej wolałem śpiewać... - twierdzi Jacek Borkowski, który w Ateneum wiele razy miał okazję grać u boku wielkiej diwy, jaką bez wątpienia była jego protektorka. Aleksandra Śląska znana była ze swej słabości do przystojnych i zdolnych młodzieńców, ale Jacek był jej szczególnie bliski. Przypominał jej bowiem chłopca, w którym w młodości się kochała. - Powiedziała mi kiedyś: "Wiesz, Jacku, jesteś bardzo podobny do mojej pierwszej miłości, z którą rodzice nie pozwolili mi się spotykać. Jak cię pierwszy raz zobaczyłam, to myślałam, że mam przewidzenia" - wspominał odtwórca roli Rafalskiego w "Klanie" w programie telewizyjnym poświęconym Śląskiej. Był moment, że cała Warszawa aż huczała od plotek, że Aleksandra Śląska ma romans ze swoim studentem. Ponoć właśnie z tego powodu od Jacka Borkowskiego odeszła pierwsza żona - Elżbieta Jasińska, z którą ożenił się jeszcze podczas studiów (byli małżeństwem przez kilkanaście miesięcy). Pojawiły się też sugestie, że aktor wykorzystuje starszą od niego o 33 lata gwiazdę, by po prostu robić karierę. Przez pewien czas pozostali członkowie zespołu Ateneum uważali go nawet za "wtyczkę" dyrektorowej i traktowali jak powietrze. Za to, że Aleksandra Śląska darzyła go sympatią i - jak mówili złośliwi - załatwiała mu role, zapłacił naprawdę wysoką cenę! Wiele lat później, długo po śmierci Aleksandry Śląskiej, Jacek Borkowski potwierdził w wywiadzie, że kochał swą panią profesor, ale dodał, że była to miłość - choć wielka i szczera - to jednak tylko platoniczna. - Byłem w niej wielce zakochany. Miała w sobie tyle cudownej, pociągającej kobiecości... - powiedział. O tym, że Aleksandra Śląska jest z wzajemnością zafascynowana Jackiem Borkowskim, doskonale wiedziało całe warszawskie "towarzystwo". Druga żona aktora wyznała w wywiadzie udzielonym przed laty "Gali", że musiała pogodzić się z faktem, że mężczyzna, którego kochała, wzdychał do innej... - Jako żona byłam na niego wściekła, jako człowiek... potrafiłam go zrozumieć. To była koleżanka z Ateneum, w którym wtedy pracował. Dojrzała, u szczytu sławy. Uwielbiali ją mężczyźni i robiła wrażenie na kobietach. Jackowi imponowało, że zwróciła na niego uwagę - powiedziała druga z pań Borkowskich w szczerej rozmowie o swym zakończonym w atmosferze skandalu małżeństwie z aktorem. Kiedy 18 września 1989 roku Aleksandra Śląska przegrała walkę z rakiem, jeden z jej przyjaciół stwierdził, że "nad Ateneum zgasło słońce". Wiele lat później Jacek Borkowski sparafrazował te słowa, informując o śmierci swej trzeciej żony, Magdaleny. "Słońce moje zgasło" - napisał w mediach społecznościowych pod zdjęciem zmarłej ukochanej... Ten rok zaczął się dla Jacka Borkowskiego wyjątkowo tragicznie. 14 stycznia zmarła jego druga żona, Magdalena. Z powodu zbył późno postawionej diagnozy nie miała szans wygrać z białaczką. Jej dramatyczna walka o życie trwała zaledwie miesiąc. Osierociła dwoje dzieci: 13-letniego Jacka i 10-letnią Magdę. Na domiar złego rodzina Magdaleny Borkowskiej podważa kwalifikacje aktora do wychowania własnych dzieci. Jak z goryczą wyznał Borkowski, wiekowa teściowa i bezdzietna szwagierka, na dodatek mieszkająca w Londynie, uważają, że potrafią lepiej zająć się dziećmi niż on. Zdążyły już nasłać na niego kuratorkę, której aktor musiał tłumaczyć, że chociaż jest samotnym ojcem to w domu jednak nie panuje patologia. Wkrótce czekają go badania psychologiczne w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym. Badania obejmą także osierocone dzieci, chyba że kochające babcia i ciocia wycofają pozew. Na to się jednak na razie nie przyznał sam Borkowski, w odpowiedzi na pozew uciął kontakty dzieci z rodziną żony. Uważa, że toksyczne relacje z babcią i ciocią jedynie pogorszą ich już i tak niełatwą sytuację. Ujawnił także, że tuż po pogrzebie szwagierka wyniosła z jego domu pamiątki po zmarłej siostrze, tłumacząc, że musi je przed nim "zabezpieczyć".Grzebały w pamiątkach po mojej zmarłej Magdzie. Wyniosły to, co uznały za wartościowe. Zabrały między innymi pierścionki, łańcuszki, a nawet ślubną obrączkę mojej żony. Przy moich dzieciach powiedziały, że muszą to zabezpieczyć przede mną - ujawnił w tabloidzie. Czy ja nie jestem godny zaufania? Zgłosiłem to na policję i zabroniłem dzieciom kontaktów z tymi Borkowskim ciągną się jeszcze niewyjaśnione sprawy z byłą żoną, Katarzyną. Aktor nadal płaci jej alimenty, mimo że ich wspólna córka Karolina ma już 33 lata i własne dziecko. Katarzyna Borkowska po rozstaniu przez 6 lat blokowała wydanie orzeczenia rozwodowego, a kiedy aktor w końcu odzyskał wolność, zaczęła nasyłać na niego komornika. Wprawdzie dom udało się zlicytować, ale podział pieniędzy wywołał tyle konfliktów, że sprawa nadal nie jest zamknięta. W ciągu 13 lat od rozstania była żona aktora zdążyła także założyć mu kilkadziesiąt spraw sądowych, między innymi o kradzież w rozmowie z tygodnikiem Na żywo przyznaje, że jest już zmęczony walką na kilku frontach naraz. Jak ujawnił, marzy o tym, by chociaż była żona trochę mu rzeczy, które nie podlegają kłótniom i dyskusjom w pewnych sytuacjach - tłumaczy aktor. Nie ma już mojej Magdy, tej siły rażenia i głównego powodu konfliktu. Sytuacja się wyzerowała. Ja bym odpuścił. Jestem gotów spotkać się z Katarzyną, podać jej rękę i sytuacja nadal jest napięta. Nawet chrzciny wnuka Borkowskich, synka Karoliny trzeba było urządzać dwa razy, bo żona Borkowskiego nie wyobrażała sobie usiąść z nim przy jednym także: Jacek Borkowski gotowy na nową miłość?Zobacz także: Zobacz też:Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze Chrzciny dwa razy, bo matka z ojcem nie umieją przez kilka godzin zachować jak na dorosłych ludzi przystało ? Szkoda KarolinyDałaby juz spokój była zona, ileż można Widac że perfidna , tyle spraw mu załozyła....chłop dużo przeżył a była żona zawzięta ! Wiemy już czemu odszedł od niej....opamiętalaby się już i nie gnębiła Jackaco to za pomysł żeby dzieci po sobie nazywać. Jak krzykniesz Jacek to nie wiadomo kto przypadkiem nie dlatego, że puścił ją w trąbę i zamienił na nowszy model??Najnowsze komentarze (144)Coś mi tu nie gra ze wszystkimi po kolei skrócony odp .prosta ciężki typ z BorkowskiegoŚwięty nie był. Kobitki go jarały, ale wreszcie znalazł tą, której tak szukał. Ustatkował się, ale los okrutnie się z nim obszedł. Zostały dzieci i one teraz są najważniejsze. Niech chociaż w tej roli spełni się jak należy. Oby był wytrwały i odpowiedzialny i niech mu sprawy rodzinne ułożą się pomyślnie. Bardzo teraz tego potrzebuje, dzieci tym można chrzciny dwa razy urzadzać?Dla ksiedza była to na pewno korzystna można dwa razy być ochrzczonym?Chodzi chyba o imprezke po chrzcinachAle d**ek z niego!!! skrzywdzone niewiniatko...KARMA WRACALudzie sie zachowują, jakby mieli trzy życia, a dostali tylko jedno. Szkoda czasu, każdej chwili...Teraz to by jej raczki podał... A ja w Wigilię zostawił bez środków do zycia, z kilkoma psami, z nieoplaconymi rachunkami w nieopalonym domu , a sam balował z nowa damą to było dobrze??? Była walczy o to, co jej sie prawnie nalezy, co zasądził sąd! A skor nie placi, to sa kolejne sprawy i komornicy. Zmarnowac komus zycie ,a potem leciec na skargę do gazet. bardzo męskie.! Gratulacje panie rozumiem po co chłopy się żenią z babami, tracą tylko całą zarobioną kasę. A dzieci ?? kasa dla nich a nie na " waciki " za 1000z dla onychale głupie te babska chciwe na kasężona katarzyna była drugą żoną borkowskiego ,zaś magdalena była trzeciąNo przecież "samodzielnemu" Jacusiowi ktoś musi prać gacie i zająć się dziećmi. G****a by była, ale baby są Katarzyna jest skrzywdzoną kobietą,mąż po 20 latach małżeństwa wniósł o unieważnienie ślubu kościelnego... ja się jej nie dziwię: (perfidny. Może jeszcze podrzuci dzieci pod ale facet ma pecha...